Praca z dzieckiemZ życia Inicjatywy

Terapia dziecka ze spektrum zaburzeń autystycznych w domu – pokój przyjazny sensorycznie oraz sprzyjający optymalnemu rozwojowi.

„Niezdolność zrozumienia otaczającego świata prowadzi do poczucia zagubienia, a to z kolei, jak sądzę, jest przyczyną całego lęku. Z kolei lęk powoduje chęć wycofania się. Cokolwiek wpływa na zmniejszenie poczucia zagubienia, jednocześnie łagodzi lęk, a co za tym idzie, poczucie izolacji i rozpaczy; w ten sposób życie stać się może trochę bardziej znośne. Gdyby inni mogli choć przez parę minut poczuć, jak to jest mieć autyzm, wiedzieliby jak pomóc.”

[ThereseJoliffe]

Wydarzenia ostatnich tygodni oraz przypadający w owym czasie światowy dzień autyzmu nakłoniły mnie do poruszenia istotnego, chociaż nie zawsze oczywistego problemu dostosowania najbliższego otoczenia dziecka do jego psychofizycznych potrzeb i możliwości. Praca z dzieckiem w okresie zaostrzeń władz dotyczących, min. zamknięcia placówek oświatowych spada głównie na rodziców. Należy pamiętać, że istnieją również inne sytuacje, w których terapia ogranicza się jedynie do miejsca domu rodzinnego (podczas ferii, wakacji, pogorszenia zdrowia fizycznego). Zatem trzeba wiedzieć, jak zorganizować przestrzeń, aby była dla dziecka, poza innymi domownikami, miejscem swobodnych działań, wypoczynku i pracy. Środowisko, w którym przebywa powinno być optymalne dla jego rozwoju. Ma stymulować ale jednocześnie nie może być przepełnione bodźcami. Rodzice mają niełatwe zadanie.

Najważniejszym pomieszczeniem każdego podopiecznego wydaje się być jego pokój, dlatego ograniczę się do dostosowania jego wyglądu oraz sposobu wykorzystania elementów wyposażenia do codziennej terapii dziecka z autyzmem w domu.

Pokój dziecka z autyzmem jak i wielu dzieci ze szczególnymi potrzebami pełni rolę nie tylko sypialni i miejsca do odrabiania lekcji. Od wczesnego dzieciństwa pełni rolę gabinetu terapeutycznego. Jest kontynuacją tego, gdzie pracuje na co dzień (przedszkole, poradnia), ale też miejscem relaksu i wyciszenia. Powinien zatem dawać poczucie bezpieczeństwa. Rodzice wiedzą najlepiej, że praca z dzieckiem z całościowymi zaburzeniami rozwojowymi to praca przez całą dobę (wykluczając sen), siedem dni w tygodniu, przez cały rok. Tak naprawdę, nigdy nie jest ukończona. Intensywne, systematyczne i konsekwentne działania prowadzą do nabywania umiejętności kluczowych: gotowości do kontaktów społecznych na poziomie emocjonalnym jak i komunikacyjnym. Odpowiednio dopasowany pokój znacznie ułatwi ten proces, a także da dziecku wytchnienie na poziomie sensomotorycznym.

Nie mam na myśli tego, aby rodzice wykonywali pośpiesznie remonty, wyburzali ściany i przewracali wszystko do góry nogami, ale (jeżeli jest taka potrzeba) konsekwentnie, systematycznie dostosowywali otoczenie, tak aby optymalnie wpływało na rozwój dziecka. W dobieraniu kryteriów, według których będę omawiać zagadnienie posłuży mi specyfika funkcjonowania osób z ASD (Autism Spectrum Disorder). Pomieszczenie powinno mieć jasną, przewidywaną strukturę, a także być przyjazne sensorycznie. Wiedza dotycząca odbioru bodźców przez dzieci z autyzmem pomoże lepiej dostosować charakter pokoju dziecka.

 

„Zanim zaczniemy wpajać dziecku umiejętności poznawcze, powinniśmy doprowadzić otoczenie do stanu, w którym byłoby ono znośne (…). Żadne dziecko nie jest w stanie uczyć się w stanie ciągłego balansowania na granicy wybuchu i załamania”

[J. Greene]

zdjęcie małego dziecka z niebieskimi oczami

WZROK

Przetwarzanie danych, pochodzących z analizatora wzrokowego przez osoby z całościowymi zaburzeniami rozwojowymi, trwa dłużej niż u innych ludzi. Dzieje się, tak, ponieważ każdemu fragmentowi obrazu przyporządkowują znaczenie. Wchodząc do pomieszczenia nie patrzą na całość jego wyglądu, lecz skupiają wzrok na szczegółach. Wymaga to poświęcenia większej ilości czasu na poznanie otoczenia, niż kiedy patrzyliby od ogółu do szczegółu, jak większość ludzi. Patrzenie na ten sam obiekt, ale pod innym kątem rozpoczyna na nowo cały proces percepcji. W związku z powyższym, osoby z autyzmem mają problem, między innymi z patrzeniem w oczy, ponieważ analiza wzrokowa jest dla nich dodatkowym wysiłkiem. Aby ułatwić dziecku skupienie się na tym, co dla nas w danym momencie jest ważne, np. głos, musimy zapewnić mu maksymalną izolację od bodźców rozpraszających (dystraktorów).

Omawiając praktyczne rady, zacznę od kolorystyki. Coraz więcej słyszy się opinii, że duża liczba osób ze spektrum autyzmu preferuje kolory o odcieniach szarości oraz zgniłą zieleń. Intensywne kolory nie wpływają pozytywnie na ich przeciążone bodźcami organizmy. Natomiast skłonność do szarości i ciemnych zieleni może wynikać z faktu, iż dawno zbadano, że kolory wpływają na funkcjonowanie psychiczne człowieka. I tak zielenie działają kojąco, uspokajająco, dlatego często możemy je spotkać w budynkach instytucji publicznych (np. przychodnie, szpitale), a szarości oznaczają neutralność, są najbardziej obojętne dla oczu (odbijają mniej światła od białego, ale nie przytłaczają jak ciemne kolory). Mając tą świadomość, warto odpowiednio dopasować kolorystkę otoczenia (szczególnie ścian)dopociechy. Można sobie wyobrazić, jak budzące się rano dziecko od razu „wrzucane jest” przez zaburzony odbiór bodźców w świat pełen jaskrawości. Dotyczy to kolorów ścian, elementów dekoracji, naklejek, bądź wzorzystych tapet. Do tego dochodzi wielorakość zabawek (temat zabawek omówiony zostanie niżej). Zaczynając dzień od razu musi walczyć z nadmiarem bodźców, a przed nim jeszcze dwanaście godzin ciężkiej pracy, ponieważ osoba z autyzmem cały czas pracuje nad radzeniem sobie z otaczającym ją światem. Spokojna kolorystyka dotyczy również podłogi i dywanu w pokoju dziecięcym. Wszelkie wzory i popularna na wykładzinie mapa miasteczka z uliczkami, nie jest mile widziana. Kolor dodatkowy, żywy, np. czerwony, może jak najbardziej występować, jednak należy pamiętać, aby nie był dominujący. Nie chcemy przecież dziecięcego pokoju zamieniać w pokój dorosłej osoby, tym bardziej, że wiele dzieci z autyzmem dzieli go z rodzeństwem. Niech pozostanie on dziecięcy, jednak należy wziąć pod uwagę wyjątkowość funkcjonowania osób z ASD oraz stres z jakim muszą radzić sobie na co dzień wynikający z przebodźcowania.

Rodzice najlepiej znają swoje dziecko, a jak wiadomo, każde jest inne. Sami też będą wiedzieć, na ile ilość barw i wzorów nie przytłoczy ich dzieci. Jeżeli nie są pewni swojego wyczucia w urządzaniu pokoju dziecka z zaburzeniami, po przeczytaniu całego tekstu będą lepiej wiedzieć, z jakimi trudnościami muszą radzić sobie osoby z autyzmem. Zaznaczę, że nie będziemy dotykać wszystkich aspektów funkcjonowania osoby z ASD. Wracając do tematu, jeżeli chodzi o oświetlenie, główne polecam wybierać tonację światła naturalnego, najbardziej zbliżonego do dziennego o temperaturze między 3000 – 4000 stopni Kelwina. Do lampki nocnej wybierajmy kolory ciepłe, poniżej 3000 stopni Kelwina (ok 2700 stopni Kelwina).Oczywiście wykluczamy oświetlenie jarzeniowe, które wydaje dźwięk cichego brzęczenia i męczy oczy.

W większości posiada zamontowaną błyszczącą wyściółkę, która jest dla dziecka obiektem fiksacji wzrokowej. Warto zaopatrzyć się w rolety okienne w stonowanej kolorystyce. Jeżeli w nocy, do pokoju dziecka wpada światło latarni, można rozważyć założenie zasłon nieprzepuszczających światła, bądź rolet, tak zwanych podgumowanych. Udowodniono naukowo, że nawet nieduże ilości światła hamują produkowanie melatoniny, a w całkowitej ciemności lepiej śpimy. Dotyczy to także wszelkich mrugających diod, lampek czuwania, świecących zegarów, itp., należy takie urządzenia wynieść do innego pomieszczenia. Zasłonięcie okien można również wykorzystać w ciągu dnia, jeżeli dziecko jest nadmiernie pobudzone. Takim postępowaniem działamy kojąco i relaksacyjnie.

zdjęcie dziecka z nałożonymi na uszy słuchawkami

SŁUCH

Jak nakreśliłam wcześniej każde dziecko jest inne, tak samo jak każde posiadające całościowe zaburzenia rozwojowe. Jedno może mieć problem z nadwrażliwością wzrokową, inne ze słuchową.

„Kiedy byłam mała problem sprawiał mi hałas, który często odczuwałam, jakby wiertło wbijało mi się w nerw. Moje uszy działają jak mikrofony, chwytając wszystkie możliwe dźwięki z równą częstotliwością. Kiedy znajduję się w gwarnym miejscu przestaję rozumieć mowę, bo nie potrafię wygłuszyć jej hałaśliwego tła.”

[Temple Grandin]

 

Duże problemy z przetwarzaniem sensorycznym wymusza na osobach z ASD, włożenie wielkiego wysiłku w izolowanie szumów i dźwięków z otoczenia. Możemy to zaobserwować w ich zachowaniu, kiedy wykonują szereg działań w obrębie własnego ciała, co sprawia, że wyróżniają się na tle pozostałych ludzi. Częste jest zatykanie uszu z jednoczesnym wydawaniem dźwięków, ciągłym pomrukiwaniem czy buczeniem. Osoby te nie są w stanie robić obu rzeczy jednocześnie, np. patrzenie i słuchanie. Należy zawsze mieć na uwadze, niezależnie od tego, gdzie dziecko się znajduje, że przekazywanie informacji oraz nauczanie takiego dziecka, nie jest sprawą prostą. Najpierw musimy zapewnić mu optymalne warunki do tego, żeby nas zrozumiało. Podczas dostosowywania pokoju dziecka z autyzmem powinniśmy redukować jak największą ilość dystraktorów. Niewątpliwie największym z nich jest telewizor. Niewskazane jest, aby takie urządzenie znajdowało się w pokoju dziecka. Wyjątek stanowi wykorzystanie ekranu do celów edukacyjnych, kiedy treści na nim pokazywane mają cel terapeutyczny, dopasowane są do poziomu funkcjonowania podopiecznego oraz bardzo ważne – zawsze pod ścisłą kontrolą dorosłego. To samo dotyczy telewizora, który jest włączony w innym pokoju. Jeżeli pracujemy z dzieckiem w jego pokoju, dołóżmy wszelkich starań, aby dźwięki z reszty domu zredukować do minimum. Pamiętajmy, że szczególnie wrażliwe ucho dziecka jest w stanie wyłapać nawet najcichszy dźwięk. Dystraktory dźwiękowe, to również grające radio, rozmowy innych osób, hałas z zewnątrz, ruch uliczny, itp. Kiedy wyposażamy pokój dziecięcy w zabawki i sprzęt, warto rozważyć zakup, bądź samodzielne (co polecam) wykonać z dzieckiem, instrumenty muzyczne typu grzechotki, bębenek, tamburyno i inne, według uznania. Trzeba wiedzieć, że osoby ze spektrum zaburzeń znacznie lepiej reagują na bodźce, za których uruchomienie i natężenie są odpowiedzialne. Ta zasada dotyczy szczególnie słuchu. Warto zaopatrzyć się w odtwarzacz muzyki. Wykorzystamy go do słuchania dziecięcych piosenek, pobudzania świadomości własnego ciała podczas wykonywania Programu AktywnościM. Ch. Knillów, naśladowania ruchów motoryki dużej i małej z wykorzystaniem muzyki. Ponadto w celu wyciszenia można włączyć melodię relaksacyjną albo łagodne dźwięki natury (szczególnie polecam przed snem).

 

zdjęcie dziewczynki, która wkłada język do słoika ze słodkim kremem

WĘCH I SMAK

Osoby z całościowymi zaburzeniami rozwojowymi mogą mieć trudności z odbieraniem bodźców węchowych i smakowych, które wzajemnie się warunkują. Smak potraw nie będzie dla każdego człowieka wyczuwalny jeżeli węch będzie zaburzony. Dziecko z nieodpowiednim odbiorem bodźców w tym zakresie, może nie zwracać uwagi na zapachy i ich nie odróżniać, bądź przeciwnie, najłagodniejsze i najsłabsze zapachy będą dla niego tak silne, że spowodują odruch wymiotny. Jeżeli mamy do czynienia z przypadkiem drugim, należy zapewnić takiej osobie pomieszczenie zapachowo neutralne. Dodatkowo powinno się wykluczyć z całego mieszkania odświeżacze powietrza oraz świece zapachowe. Wszelkie płyny do płukania pościeli mogą być zbyt intensywne. Drzwi pokoju dziecięcego, kiedy podopieczny jest pod okiem dorosłego, niech będą zamknięte, żeby nie przedostawały się do niego niepotrzebne zapachy, szczególnie z kuchni. Niezależnie od tego czy dziecko jest wrażliwe zapachowo czy nie, pamiętajmy o regularnym wietrzeniu pomieszczenia. Dopływ świeższego powietrza natlenia komórki w całym organizmie, a to pozwala się lepiej skoncentrować. Udowodniono, że wietrzone pomieszczenie sprzyja wyciszeniu w momencie wystąpienia mocnego pobudzenia (złości).

zdjęcie dłoni, która palcem wskazującym dotyka gładkiej powierzchni

DOTYK

Z powodu zaburzenia funkcjonowania zmysłów, każde dziecko z autyzmem potrzebuje dodatkowej stymulacji dotykowej. Wiele badań dowodzi, że ucisk i ciepło pozwalają zmniejszyć pobudzenie, szczególnie jeżeli problem dotyczy uszkodzonego systemu nerwowego. Jeżeli ilość bodźców związanych z tym zmysłem jest za mała, dziecko może stać się nadpobudliwe, zachowania stereotypowe mogą się nasilić, a nawet mieć skłonność do agresji oraz autoagresji. Bardzo często sądzi się, że dzieci z autyzmem nie lubią się przytulać. Nie do końca jest to prawdą. Zachowania ucieczkowe, aby uniknąć przytulania, wynikają z tak zwanej obronności dotykowej. Nie oznacza to jednak, że tego nie potrzebują albo nie chcą. Po prostu jest to dla nich trudne.

”Będę za Tobą tęsknić Temple”. Szybko podeszła do mnie i pocałowała mnie w policzek. Rozpaczliwie chciałam znaleźć się w jej ramionach, lecz skąd mogła o tym wiedzieć? Stałam jak kołek, uwięziona przez typowy dla autyzmu syndrom dążenie – unikanie. Cofnęłam się przed pocałunkiem, niezdolna znieść dotyku – nawet dotyku kochającej osoby”

[Temple Grandin]

W nomenklaturze zaburzeń sensorycznych istnieje pojęcie podreaktywności, czyli opóźnienia dopływu informacji z bodźca do ośrodkowego układu nerwowego. Reakcja na bodziec nastąpi, kiedy zwiększy się jej długość i intensywność (tzw. wyższy próg odpowiedzi). Symptomem będzie reakcja dziecka, które będzie chciało „poczuć”, dostarczyć sobie więcej bodźców związanych z dotykiem. Wtedy też jego zachowania będą nasilone w zakresie różnych czynności, np. może się zranić, nie zauważając tego, gryźć ostre przedmioty, wyrywać sobie włosy, wciskać się pomiędzy meble, tarzać się po dywanie, zbyt mocno przytulać się do drugiej osoby. Wykorzystując tę wiedzę, można pomóc dziecku przekierować jego negatywne działanie w pozytywne. Zatem, co możemy zrobić? Zarówno w podreaktywności jak i nadreaktywności na bodźce, działanie terapeutyczne przynosi docisk. Żeby przełamać obronność należy dostarczyć mocnych wrażeń dotykowych, ponieważ w obu przypadkach mówimy o uszkodzonym systemie nerwowym, a silny docisk pomaga go zregenerować. Badania dowodzą, że stymulacja sensoryczna powoduje powstanie nowych połączeń nerwowych.

U dzieci z nadreaktywnością dostarczanie bodźców w postaci ucisku wywoła akceptację dotyku, natomiast u podreaktywnych zmniejszy ilość dostarczanych sobie zbyt intensywnych (według naszych standardów) doznań. Ponadto, może obniżyć się poziom lęku, bardzo wysoki uosób z autyzmem. Należy dodać, że chcąc dotknąć, przytulić dziecko nadwrażliwe, warto go o tym uprzedzić.

„Stymulacja dotykowa działała uspokajająco na wszystkie dzieci, a dzieciom autystycznym jest wręcz niezbędna. […] Dotknięte po raz pierwszy wyrywa się i ucieka. Stopniowo uczy się akceptować dotyk, który potem sprawia mu przyjemność.”

[Temple Grandin]

Pokój dziecka będzie jemu bardziej przyjazny, kiedy zaopatrzymy go w elementy przyjazne sensorycznie. W zakresie zmysłu dotyku, można wydzielić strefę, tak zwanego, kącika wyciszeń. Znajdować się w nim mogą: poduszki, pufa sako, kocyk, w który dziecko będzie mogło się zawijać, jednocześnie samodzielnie regulować docisk. Na pewno dobrym pomysłem będzie oddzielenie takiego miejsca wyciszenia zasłonką, bądź zakup/zrobienie namiotu tipi.

W dostarczaniu bodźców dotykowych dzieciom pomogą wspólnie zrobione tablice dotykowe, jak poniżej (sposób wykonania zależy własnej kreatywności).

Źródło: https://www.domowemontessori.pl/klocki-sensoryczne/.

Dla dziecka z podreaktywnością (lubiącego mocne doznania) dobrze sprawdzi się kołderka obciążeniowa. Działa poprzez delikatny nacisk stymulujący receptory zlokalizowane w mięśniach i ścięgnach, odpowiedzialnych za dostarczenie prawidłowych informacji na temat położenia ciała przestrzeni oraz ogólnym jego elementów względem siebie. Kołderka obciążająca działa na ciało uspokajająco i wyciszająco, wpływa także na zwiększenie koncentracji uwagi i pomaga regulować długość snu.

zdjęcie przedstawia dziewczynkę, która stoi na jednej nodze na betonowym słupku w chodniku i próbuje utrzymać równowagęRÓWNOWAGA

Warto wspomnieć o jeszcze jednym zmyśle – równowagi. Powiązany jest z propriocepcją (czuciem głębokim). Zaburzenia ich przetwarzania wpływają na jakość wykonywanych czynności ruchowych, a także na odczuwanie wibracji i napięcia mięśni. Objawy zaburzenia możemy zauważyć, m.in. poprzez autostymulację dziecka w postaci kręcenia się wokół własnej osi, podskakiwanie, zaburzenia równowagi, obniżoną jakość planowania ruchu – tzw. dyspraksję, czy niską jakościowo koordynację wzrokowo – ruchową.

Jak dostosować pokój dla dziecka, które zmaga się z takimi zaburzeniami? Jeżeli pozwala na to miejsce, (niekoniecznie w pokoju dziecka),należy rozważyć powieszenie huśtawki „kokon”, ponieważ stymulacja błędnika (w uchu)pomoże przyspieszyć dojrzewanie systemu nerwowego. Sprawdzić się może także ścianka wspinaczkowa, wibrująca zabawka bądź masażer (dzieci ze stwierdzoną padaczką mogą używać zabawek tego typu tylko po konsultacji z epileptologiem).Warto bawić się z dzieckiem w zawijanie w koc, ciągniecie czy kręcenie w kocu po śliskiej podłodze.

zdjęcie przedstawia kobiecą rękę trzymającą długopis i zapisującą notatki w kalendarzu

ORGANIZACJA – CZYLI JAK WSZYSTKO ZAPLANOWAĆ?

Informacje o tym, jak dziecko z autyzmem odczuwa bodźce płynące ze środowiska, pomagają przejść do bardzo istotnego tematu organizacji. Każdy człowiek, niezależnie od tego, w jakim jest wieku, czuje się bezpieczniej w uporządkowanej i przewidywalnej przestrzeni. To samo dotyczy osób z wszelkimi zaburzeniami.

Funkcjonowanie osób z autyzmem pokazuje jak ważna jest dla nich stałość i poczucie bezpieczeństwa. W związku z tym, powinno się stworzyć taki pokój, żeby jasno obrazował to, co można w nim wykonywać. Jeżeli chcemy, aby dziecko mogło skupić się podczas pracy albo wyciszyć i zrelaksować pomieszczenie powinno mieć wydzielone strefy pracy i wypoczynku.

Nie można dopuścić do sytuacji, w której zabawki będą wszędzie – na podłodze, krześle, półkach, parapecie, łóżku. Jak dziecko ma się domyślić, gdzie może się bawić, jeżeli zabawki nie znajdują się w jednym miejscu? Zaleca się, aby wyznaczyć miejsce do zabaw swobodnych, np. dywan. Skąd dziecko ma wiedzieć czy teraz jest czas na zabawę, czy pracę? Wykorzystując wspólną, swobodną zabawę z dzieckiem, pracujemy nad wieloma umiejętnościami. Jednak są sytuacje, w których chcemy, żeby dziecko skupiło się na zabawie zorganizowanej (najczęściej stolikowej, ale też na podłodze). Badania wskazują, że większość osób z autyzmem posiada bardzo dobrze rozwinięte widzenie peryferyjnie. Oznacza to, że koncentracja wzrokowa kierowana jest na przedmioty widziane gdzieś obok. Jeżeli chcemy, aby dziecko, w miarę jego możliwości, maksymalnie skupiło się na zabawie kierowanej, zaleca się, aby wszystkie atrakcyjne dla niego zabawki trzymane były w jednym miejscu, na jednej komodzie, najlepiej w pudełkach z przykrywką (wyjątek stanową motywatory do pracy). Pracując przy stoliku należy zadbać, aby zminimalizować zbędne bodźce rozpraszające, ponieważ wszelkie dystraktory wpływają niekorzystnie na koncentrację uwagi. Dziecko robi wiele, aby „uciec” od zadania, które wymaga od niego wysiłku i skupienia uwagi.

Jeżeli chcemy przyzwyczaić małe, bądź nadpobudliwe dziecko do pracy na krześle, zaleca się zachęcić je ulubioną zabawką, którą postawimy na stoliku. Jeżeli nadal ucieka, podzielić naukę umiejętności siedzenia przy stoliku na etapy. Na początku należy rozpocząć zabawę na podłodze, potem kierować się w stronę stolika, żeby finalnie zabawka na nim się znalazła.

Do zabaw rozwijających kontakty społeczne (np. Programy Aktywności M. Ch. Knillów) w domu, warto wykorzystać duże lustro. Dziecko siedzi naprzeciwko lustra, a rodzic za nim (jako cień). Taka pozycja umożliwia bliski kontakt fizyczny z rodzicem, ale też nie bezpośredni, co powala na aktywność ruchową dziecka z autokontrolą wzrokową w lustrze.

Większość interesujących zabawek w (przypadku dziecka z autyzmem) nie powinno znajdować się na wyciągnięcie jego ręki. Jeżeli kilka atrakcyjnych rzeczy położonych będzie poza zasięgiem (ale nie wzrokowym), sprowokuje (na swój sposób) poproszenie osoby obok, o pomoc w jej dosięgnięciu.Jest to świetna okazja terapeutyczna, aby ćwiczyć prawidłowy sposób proszenia o przedmiot. Umiejętność ta jest bardzo ważnym ćwiczeniem z zakresu bazowych umiejętności komunikacyjnych. Dorosły przyjmuje niską pozycję, na wysokości oczu dziecka, utrzymuje przy tym kontakt wzrokowy oraz wspólne pole uwagi, zachęca dziecko do poproszenia o przedmiot, dodatkowo szuka nawiązania kontaktu wzrokowego.

Należy wykorzystywać jak najwięcej sytuacji do pracy nad prawidłowym komunikowaniem się dziecka z rodzicem, np. w miejscu przechowywania zabawek. W zależności od tego na jakim etapie komunikacyjnym jest dziecko, na pudełkach z zabawkami przykleja się odpowiedni wyraz (kategorię zabawek, które są w środku np. klocki), bądź symbol obrazkowy. Równocześnie należy ćwiczyć gest wskazywania palcem/ręką dziecka na obiekt i eliminować przedmiotowe traktowanie rodzica – posługiwanie się jego ręką w celu osiągnięcia preferowanej rzeczy.

Pamiętajmy o tym, że są momenty, w których każde dziecko ma prawo do słabszej kondycji psychofizycznej. Może być wtedy marudne, przebodźcowane, bądź zdenerwowane. Zaleca się aby w takich sytuacjach miało swój kącik wyciszenia, gdzie będzie mogło spróbować opanować emocje, albo odpocząć.Za takie miejsce może posłużyć omawiany wcześniej kącik stymulacji dotykowej.

Każda osoba z autyzmem potrzebuje poczucia stałości i przewidywalności. W celu zminimalizowania dzieciom stresu wynikającego z wielości docierających do nich bodźców, stosuje się plany dnia i aktywności. Warto pamiętać, żeby plany zawsze znajdowały się w miejscu widocznymi dostępnym. Zawsze uprzedzajmy dziecko w przypadku zmiany w jego planie dnia, to dla niego gwarant bezpieczeństwa. Wizualna podpowiedź w postaci obrazka będzie najlepiej zrozumiała. Zmian w planie dnia może dokonywać również dziecko, pod okiem opiekuna, który wcześniej uprzedza podopiecznego o zmianach.

Podczas przebywania dziecka autystycznego w domu, który jest przyjazny sensorycznie, dostarczana do jego organizmu odpowiednia liczba bodźców pozwala mu na wytchnienie. Planując odpowiednią organizację, zapewniamy, tak ważne dla niego, poczucie stałości i przewidywalności. Każdy rodzic chce zapewnić swojej pociesze jak najlepszą możliwość kształtowania jego rozwoju.

Wszyscy jesteśmy inni i to jest cudowne. Niektóre różnice są łatwe do zauważenia, np. wzrost, fryzura, kolor oczu itd. Innych różnic nie można zobaczyć, np. ulubionego jedzenia, lęków albo wyjątkowych umiejętności. Co ciekawe, postrzeganie świata także może nas różnić. Zmysły stale przesyłają informacje do mózgu o otoczeniu i innych ludziach. Kiedy mózg i zmysły osoby nie komunikują się dobrze, mózg może stać się zdezorientowany i przytłoczony, wpływając na ich postrzeganie świata. Dlatego należy nauczyć się patrzeć na unikalny świat osób z ASD, zobaczyć go tak jak oni, a wtedy będziemy mogli zaoferować im jak najlepszą pomoc.

 

mgr Paulina Olszak – pedagog, pedagog specjalny,

terapeuta kognitywny metodą Instrumental Enrichment.

 

 

 

 

Bibliografia:

TempleGrandin, Margaret M. Scariano (1995), TempleGrandin, wyd. Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa;

Hilde De Clarq (2005), Autyzm od Wewnątrz. Poradnik, wyd. Fraszka Edukacyjna, Otwock;

TempleGrandin (2020), Autyzm i problemy natury sensorycznej, wyd. Harmonia, Gdańsk;

Magdalena Wójcik (2014), Diagnoza i terapia specyficznych trudności i zaburzeń sensorycznych u dzieci z autyzmem, redakcja naukowa: Anna Prokopiak, Niedyrektywność i relacja. Terapia osób z zaburzeniami ze spektrum autyzmu, wyd. Fraszka Edukacyjna, Alpha, Warszawa, Lublin 2014.

Przypisy Internetowe:

https://polskiautyzm.pl/metoda-knill/

https://www.youtube.com/watch?v=QLv-dvLCgAg

https://www.domowemontessori.pl/klocki-sensoryczne

Zdjęcie w nagłówku:
Photo by NeONBRAND on Unsplash

Zdjęcia w tekście w kolejności
Photo by Colin Maynard on Unsplash
Photo by Alireza Attari on Unsplash
Photo by Nathan Hanna on Unsplash
Photo by Annie Spratt on Unsplash

Photo by Elia Pellegrini on Unsplash