jakniekarac

Jak (nie)karać dzieci?

Któż z nas nie był karany? To przekonanie a zarazem obowiązek zakorzenione głęboko w większości z nas. Dawnym „cielesnym” metodom wyszło naprzeciw bezstresowe wychowywanie, które jest sztuką.

Rodzicielstwo to zajęcie bez końca. Nie ma od niego ucieczki. Dom często nie jest miejscem odpoczynku jak po zwykłym dniu pracy. Poddenerwowany głos, klasyczne formułki w stylu „Co się z tobą dzieje?”, „Mówiłam ci milion razy!” nie sprzyjają dobrym relacjom dzieci – rodzice.

Nasza reakcja na złe zachowanie dziecka powinna stać się dla niego inspiracją do poprawy, dlatego należy zrezygnować ze starych metod, które wywołują jedynie żal i chęć odwetu, a co istotne, odwracają uwagę od prawdziwego problemu. Na przykład: typowy zakaz oglądania telewizji za przewinienie, to nic innego jak rozmyślanie dzieci o programach, które im przepadną, poczucie żalu i beznadziejności. A przecież nie o to chodzi! Wolelibyśmy, aby dzieci zaczęły rozmyślać, jak mają naprawić błąd, jak postąpić następnym razem. Rodzice powinni zaznaczać swój autorytet, podejmując różne działania. Możemy przedstawić nasze wartości i dać wybór, zasugerować dziecku sposób rozwiązania problemu lub naprawienia szkód, bez stosowania kar.

Zamiast karania:

W sklepie. Dziecko biega pomiędzy półkami, podczas robienia zakupów.

 

ZAMIAST:

Mama: Och, dostaniesz, kiedy tata wróci do domu!

 

WSKAŻ, W CZYM DZIECKO MOGŁOBY CI POMÓC.

Mama: Bardzo byś mi pomógł, gdybyś przyniósł dwie duże cytryny.

 

ZAMIAST:

Mama: Zachowujesz się jak dzikie zwierzę! Nie będzie wieczorem telewizji!

 

WYRAŹ OSTRY SPRZECIW (BEZ ATAKOWANIA CHARAKTERU DZIECKA).

Mama: Nie lubię tego, co robisz! To przeszkadza kupującym, kiedy dzieci biegają pomiędzy półkami.

 

ZAMIAST:

Mama: Jeżeli jeszcze raz cię złapię na bieganiu, dostaniesz klapsa!

ZAPROPONUJ WYBÓR.

Mama: Tomciu, tu się nie biega. Masz do wyboru: możesz iść lub usiądziesz w wózku. Wybieraj.

ZAMIAST:

Mama: Prosiłeś się o to!- mama wymierza klapsa.

PRZEJMIJ INICJATYWĘ (OSDUŃ LUB POZBAW SWOBODY RUCHÓW).

Mama: Widzę, że zdecydowałeś się na jazdę w wózku! – mama sadza dziecko w wózku.

 

Dziecko zachowuje się tak źle, że matka musi opuścić sklep. Następnego dnia bez kazań i moralizowania można dać mu odczuć konsekwencje złego zachowania. DAJ DZIECKU ODCZUĆ KONSEKWENCJE JEGO ZŁEGO ZACHOWANIA.

Dziecko: Mamo, dokąd idziesz?

Mama: Na zakupy.

Dziecko: Ja też chcę iść!

Mama: Dzisiaj nie.

Dziecko: Dlaczego nie?

Mama: Ty mi powiedz dlaczego.

Dziecko: Bo biegałem po sklepie?

Mama: Zgadłeś.

Dziecko: Przepraszam, daj mi jeszcze jedną szansę.

Mama: Będziesz miał jeszcze wiele szans Tomku. Dzisiaj idę sama.

 

W garażu. Ojciec i syn.
WYRAŹ OTWARCIE SWOJE UCZUCIA, NIE ATAKUJĄC CHARAKTERU DZIECKA.

Tata: Jestem wściekły, że moja nowa piła została na zewnątrz i zardzewiała z powodu deszczu.

OKREŚL SWOJE OCZEKIWANIA.

Tata: Oczekuję, aby moje narzędzia zostały zwrócone po pożyczeniu ich.

POKAŻ DZIECKU, JAK MOŻE NAPRAWIĆ ZŁO.

Tata: Piła potrzebuje teraz drucianej szczotki i sporo cierpliwości…

ZAPROPONUJ WYBÓR.

Tata: Możesz pożyczyć moje narzędzia, jeżeli będziesz je oddawał. Inaczej utracisz przywilej korzystania z nich. Decyduj.

PRZEJMIJ INICJATYWĘ.

Dziecko: Dlaczego skrzynka z narzędziami jest zamknięta?

Tata: Ty mi powiedz, dlaczego.

 ROZWIĄZANIE PROBLEMU.

Tata: Co możemy zrobić, żebyś ty mógł używać moich narzędzi, kiedy zechcesz, a ja byłbym pewien, że będą na swoim miejscu, kiedy będę ich potrzebował?

 

 

Aby rozwiązać problem:

Tomek po lekcjach bawi się z kolegami na szkolnym boisku. W domu ma być za piętnaście szósta, ale czasem o tym zapomina. Mama wścieka się, ze syn spóźnia się na obiad i nie dotrzymuje umowy.
Krok 1.Porozmawiaj o dziecięcych uczuciach i potrzebach.

Mama: Myślałam o tym, że pewnie niełatwo ci opuszczać kolegów, kiedy dobrze się bawicie.

Dziecko: Aha! – odpowiada obrażonym tonem.

Krok 2.Porozmawiaj o twoich uczuciach i potrzebach.

Mama: Z drugiej strony martwię się, kiedy się spóźniasz.

Krok 3.Wspólnie zastanówcie się nad znalezieniem korzystnego dla obu stron rozwiązania.

Mama: Zastanówmy się razem i zobaczymy, czy uda nam się znaleźć jakiś pomysł dobry dla nas obojga.

Krok 4.Spisz wszystkie pomysły – bez oceniania ich.

Dziecko: Przyjdę do domu o wpół do siódmej, a ty nie będziesz się niepokoić.

Mama: Zapiszę to. Co jeszcze?

Krok 5.Zadecyduj, który pomysł ci się podoba, który nie, a który planujesz wprowadzić w życie.

Mama: A teraz popatrzymy na naszą listę. Zobaczymy, co chcemy skreślić, a co zostawić.

Dziecko: Skreśl to, gdzie przychodzisz po mnie.

 

 

Na postawie: A. Faber, E. Mazlish, Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły.

Ilona Karman